podobnie jak w poprzednich latach w naszej ukochanej Toskanii
było super! Adelka pływała w kamizelce, z rękawkami, na płytkim, głębokim - przypomniało mi się nazywanie jej już w pierwszym roku jej życia "wodnym człowiekiem", bo zawsze lubiła wodę:)
większość zdjęć robiliśmy Canonem, ale kilka z telefonu poniżej:
piękny zestawik nagłowny - w drodze, w hotelu |
mamusiu, ja uwielbiam pływać |
pod znakiem zabiezpieczania głowy i uszu |
odkryłam, że sama sobie mogę robić zdjęcia! |
wieczorem, w miłej ristorante |
miny do iPhone'a |
Tata widzi, tata radzi, aby więcej zdjęć dać Adzi
OdpowiedzUsuń