czwartek, 27 września 2012

wulkany

Adelka ma od jakiegoś czasu "fazę" na dwa naukowe tematy: dinozaury i wulkany.
dziś będzie o tym drugim

w swoich książeczkach w dostępny sposób przybliżający geograficzne tematy, Ad bardzo lubi oglądać i słuchać tego, co dotyczy wybuchów wulkanów, lawy, popiołów, tego czy mieszkają na wulkanach ludzie, jak uciekać, gdy jest wybuch itp
to taki temat typu "boję się, ale chcę o tym słyszeć"

no i fajnie złożyło się, że właśnie teraz byliśmy na wulkanicznej wyspie, gdzie można było, zarówno z samolotu, jak i z ziemi obserwować pagórki z charakterystycznymi ściętymi szczytami, ale też zapoznawać się i wykorzystywac zalety skał wulkanicznych rozsianych wzdłuż całego wybrzeża morza

np tak się zapoznawać:

mamusiu, tutaj usiądę, bo tutaj sie zrobi takie fajne jeziorko, jak fala będzie


te skały są fajniejsze!


no i znowu ochlapała mnie fala...- idę stąd!


środa, 26 września 2012

strój

Adelka aż zaniemówiła z wrażenia, gdy okazało się, że są stroje kąpielowe na lat 4, które mają... biustonosz!
ha! ale była sexy girl na plaży:)))

z drogi!



no i jak wyglądam?


poniedziałek, 24 września 2012

jesień

tak jak zima drogowców, tak nas zaskoczyła jesień - nadal mamy zaległe zdjęcia z wakacji do opublikowania
tymczasem, niech będzie jesiennie:

- mamusiu, czy dziś jest już jesień? - zapytała Adelka w sobotę rano
- tak, właśnie dzisiaj jest pierwszy dzień jesieni
- to ja chcę jechać do babci i dziadzia, bo będziemy sobie spacerować po lesie, zbierać liście
- dobrze, to pojedziemy ich jutro odwiedzić
- ale ja chcę tam zostać. jak długo mogę tam zostać?
- no nie wiem... może tydzień?
- a ile to jest tydzień?
- siedem dni. choć pokażę ci na palcach ile to jest
po wyjaśnieniu
- to ja chcę tam zostać dłużej. to ile mogę dłużej?
- myślę, że nie więcej niż dziesięć dni. a nie będziesz za nami tęsknić? za przedszkolem i zabawami?
- nie. no to jutro rano wstaniemy, zjemy sobie kolacyjkę (z włoskiego colazione;), spakujemy się i pojedziemy do nich

podporządkowaliśmy się, zawieźli Adelkę i oto zdjęcia po pierwszym spacerze

nie ma mnie



jestem!


piątek, 21 września 2012

reakcja

mamy zaległości związane z pobytem na niespodziewanych wakacjach wrześniowych:)
tak naprawdę, to już trochę o nich zapomnieliśmy, dlatego tym bardziej warto przypomnieć je zdjęciami

reakcje Adelki, jak mówi jeden z wujków, są takimi reakcjami jak reakcje mamusi, czyli w jednej minucie zmieniają się o 180 stopni:)

dziadziu, zobacz jestem na wyspie!



dziadziu, zabierz mnie stąd, bo woda mnie zalewa!


 poczekajcie, a kiedy będziemy się bawić?


niedziela, 2 września 2012

pocieszenie

przed tygodniowym wyjazdem wakacyjnym:

- Adelko, będę tęsknil za tobą, wiesz?- mówi tatuś
- no, wiesz, ale niestety jadę na wakacje

proces myślowy przebiega....

- ale jak tam bedą kredki, to narysuję ci najpiękniejsza laurkę na świecie