poniedziałek, 24 września 2012

jesień

tak jak zima drogowców, tak nas zaskoczyła jesień - nadal mamy zaległe zdjęcia z wakacji do opublikowania
tymczasem, niech będzie jesiennie:

- mamusiu, czy dziś jest już jesień? - zapytała Adelka w sobotę rano
- tak, właśnie dzisiaj jest pierwszy dzień jesieni
- to ja chcę jechać do babci i dziadzia, bo będziemy sobie spacerować po lesie, zbierać liście
- dobrze, to pojedziemy ich jutro odwiedzić
- ale ja chcę tam zostać. jak długo mogę tam zostać?
- no nie wiem... może tydzień?
- a ile to jest tydzień?
- siedem dni. choć pokażę ci na palcach ile to jest
po wyjaśnieniu
- to ja chcę tam zostać dłużej. to ile mogę dłużej?
- myślę, że nie więcej niż dziesięć dni. a nie będziesz za nami tęsknić? za przedszkolem i zabawami?
- nie. no to jutro rano wstaniemy, zjemy sobie kolacyjkę (z włoskiego colazione;), spakujemy się i pojedziemy do nich

podporządkowaliśmy się, zawieźli Adelkę i oto zdjęcia po pierwszym spacerze

nie ma mnie



jestem!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz