byłyśmy nakarmić króliczycę wujka
po drodze, wychodząc z domu wujka, "porwałam" piernika i po wejściu do samochodu podzieliłam się kawałkiem z Adel
- skąd masz tego piernika? od króliczycy?
- nieeee...przecież to ludzkie jedzenie a nie zwierzaka
- ale króliczyca ci je dała?
- nie, wzięłam sobie z pudełka od wujka
- acha.
po analizie:
- a to dlaczego ukradłaś to wujkowi, kradzieżu?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz