wtorek, 30 kwietnia 2013

zabawy

robi się coraz cieplej, więc chodzimy na spacery, wychodzimy do ogrodu, na taras

Adelka uczy się też jeździć na rowerze tylko na dwóch kółkach
po czterech próbach, w których Paweł biegnie za nią jadącą na rowerze i przytrzymuje ją za kijek, Adel właściwie już samodzielnie (z drobną asekuracją na zakrętach) radzi sobie:)

zdjęcia z tego jeszcze będą, a dziś ze spaceru na rynek: koto-małpka




fajnie, fajnie.... tylko jak tu teraz zejść? tatoooooo.......!

piątek, 12 kwietnia 2013

czujność

byłyśmy nakarmić króliczycę wujka
po drodze, wychodząc z domu wujka, "porwałam" piernika i po wejściu do samochodu podzieliłam się kawałkiem z Adel

- skąd masz tego piernika? od króliczycy?
- nieeee...przecież to ludzkie jedzenie a nie zwierzaka
- ale króliczyca ci je dała?
- nie, wzięłam sobie z pudełka od wujka
- acha.
po analizie:
- a to dlaczego ukradłaś to wujkowi, kradzieżu?



czwartek, 11 kwietnia 2013

tablica

od czasu kiedy mamy kotkę, jest to najbardziej ulubiona postać dla Adel
oczywiście do tego dochodzi również miłość do wizerunku hello kitty, ktora dodatkowo poteguje to, że najczesciej odgrywaną postacią jest kotek, drapanie, miauczenie, przymilanie się, skakanie i inne elementy typowe dla bycia kotem

to ma również swoje odzwierciedlenie w tym, że pierwsze na hasło "to co narysujesz na tablicy?" pojawia się: "kotka"

i o to właśnie ostatnie dzieło wymalowane na ścianie-tablicy w pogaduchach wraz z autorką:)



kotek, myszka, malutki kotek, kwiatki, chmurki i słońce
taki krajobraz na rozpoczynającą się wreszcie wiosnę:))






środa, 10 kwietnia 2013

patriotyzm

jadąc samochodem z angielskiego:
- mamusiu, a czy wiesz jaki jest znak warszawy?
- jaki?
- syrenka
- to fakt, a skąd wiesz?
- w przedszkolu uczyliśmy się

sprawdzając obszar nauki sprawdzam:
- a co jest znakiem wrocławia?
- krasnal - bez wahania odpowiada Adel

teraz to ona kontynuuje:
- mamusiu a czego flagą jest takie niebieskie ze złotymi gwiazdkami dookoła
- europy - oddycham z ulgą, że udało mi się odpowiedzieć na trudne pytanie
- a ile jest tych gwiazdek? - kontynuuje Adel
- ..? - no to wpadłam

za to już w domu wspólnie śpiewałyśmy sobie hymn naszego kraju:
- marsz, marsz dąbrowski...!
 wyśpiewywała Adel przygotowując przyjęcie dla lwa i misia:)

to chyba początek patriotycznej nauki, z jaką nasze dziecko będzie spotykało się przez najbliższe 14 lat swego życia. i dobrze:)

wtorek, 9 kwietnia 2013

zimowo


ponieważ wiosna jednak jeszcze nie chce nadejść w tym roku, spokojnie może być jeszcze o marcowych nartach:)
Adel z wyjazdu na wyjazd robi postępy - tym razem zaczęła jeździć na krawędziach, co przydało się po powrocie do zaimponowania przed chłopakami w przedszkolu: "mamusiu, jak się zapytałam czy Marcin jeździ na krawędziach, to powiedział, że nie jeździ"
w przyszłym roku może być trochę trudniej, bo mamy już kupione narty o blisko 30 cm dłuższe, więc będziemy się profesjonalizować:)
generalnie: jeżdżenie Adelce idzie super:)




w przerwie lunchowej należy skontrolować teren


 
nie można też pominąć miejsc przygotowanych specjalnie dla dzieci



no, ale huśtanie jest z tego całego jeżdżenia zdecydowanie najfajniesze:)





poniedziałek, 8 kwietnia 2013

basen

w sobotę Adelka rozpoczęła kurs pływania
fajnie - 12 dzieciaków, 3 instruktorów, klimat profesjonalnej nauki, ale poprzez zabawę, tworzenie atmosfery zespołu, który ma coś razem zrobić, jakieś elementy rywalizacji sportowej (na razie na poziomie "kto najszybciej dotoczy nosem piłeczkę z punktu a do b:)

myślę, że to fajny pomysł zapisać Adel na zajęcia sportowe:)
no i może w La Pieve we wrześniu będzie już umiała pływać?