w trakcie kolacji:
- mamusiu, a wiesz co można zrobić z naleśnika?
- ?
- samolot!
- ?
- no tak, zawijasz go z boku jak kartkę, tylko potem musisz go upiec, żeby był twardy i puszczasz
po umyciu zębów i sprawdzaniu palcami czy są czyste:
- mamusiu, zobacz jak mi skrzypią zęby?
- no, rzeczywiście
- skrzypią jak pisklaki, które kłócą się o jaja...
- ?
- ...a że mama jest silniejsza, to ona właśnie bierze jajo do nory
a poniże przykład innego pomysłu - stroju do sobotniego obiadu
gdy Adel weszła w nim do salonu, pękaliśmy ze śmiechu:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz