na to nie byłam przygotowana
wiedziałam, że kiedyś to nastąpi, ale że tak szybko?
no ja w jej wieku...!
- mamusiu, a jak tatuś z mamusią się tak mocno przytulają, to jak to się dzieje, że to ziarenko przechodzi z brzuszka tatusia do mamusi?
- ?
hmmm... moje zachowanie było typowe:
- kochanie, nie teraz, śpieszymy się do pracy i przedszkola, po południu o tym porozmawiamy
ufff....
- ale po południu mi wytłumaczysz, mamo?
popołudnie minęło...
tym razem się udało...
ale co będzie dzisiaj?:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz