poza imprezą dla znajomych z przedszkola, która odbyła się 8 maja, Adelka miała w niedzielę przyjęcie dla zainteresowanych jej losem dorosłych:)
najpierw, ubrana w sukienkę (od babci Krysi), była baletnicą
potem próbowała zjeść niedojrzały agrest
a następnie dmuchała po raz wtóry świeczki na torcie (upieczonym przez ciocię Anię)
było fajnie i miło - dziękujemy za wszystkie wspaniałe prezenty!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz