środa, 12 grudnia 2012

mama

na pytanie "kim zostaniesz w przyszłości?" Adelka zwykle odpowiada: mamą

(czasami mówi o tym, że lekarzem zwierząt, ale zwykle ta opcja pojawia się po oglądnięciu serialu dla dzieci o Diego, który jest ratownikiem zwierząt)

teraz, dzięki Tropci, czyli naszemu kotu Adel ma okazję potrenować bycie mamą - ostatnio przejawia się to tym, że wozi Tropkę w wózku dla lalek... ma przy tym swój sposób na swoje "dziecko":

- ją można tylko tak powoli lulać, bo szybciej to ona się denerwuje


piątek, 30 listopada 2012

różowy

mam jakieś niejasne przeczucie, że w przyszłości Adel będzie preferowała bardziej artystyczne barwy niż kolor różowy, choć na razie jest to jedna z bardziej ulubionych barw

szczególnie gdy wyglada się w nim tak:



środa, 28 listopada 2012

gąsienica

- mamusiu, przeczytam ci bajkę o małej głodnej gąsienicy
- dobrze, czytaj
i Adelka, trochę recytując z pamięci, trochę dopowiadając zaczyna:

- w świetle księżyca, na liściu widać było leżące malutkie jajeczko. pewnej nocy, z jajeczka narodziła się... w Betlejem... mała głodna gąsienica...


poniedziałek, 26 listopada 2012

gwiazdka

byliśmy w niedzielę na rynku
rozpoczął się już jarmark adwentowy, mnóstwo straganów, kolorowych świateł - miło, przedśwtątecznie, ale i kupa ludzi i dość głośna muzyka, dźwięki kolejki dla dzieci, pana ze strzelnicy zachęcającego do rzutów piłką, żeby wygrać misia - klimaty ludyczne

odeszłyśmy z Adelką, by z perspektywy pierzeji rynkowej wolnej od jarmarku spojrzeć na to, co tam się dzieje, kręcące się anioły na drewnianej wieży, lampki na drzewkach

- zobacz, Adelko - mówię - jak to wszystko stąd wygląda
- acha... - i Adel dochodzi do trafnego wniosku - jak koniec świata...





wtorek, 20 listopada 2012

niestandardowo

- mamusiu, a ja cię kocham jak...jak... krowa z masłem

dopasowuję się i odpowiadam:
- tak? a ja cię kocham jak koń z dżemem

- a ja cię... jak wielbłąd z bananem
- a ja cię jak nosorożec z kanapką
- a ja cię jak... małpka z czekoladką
- a ja cię...
i tak przez następne kilka minut przed zaśnięcięm;))) 

czwartek, 15 listopada 2012

nogi


Adelka nie jest typem dziewczynki, która bardzo zwraca uwagę na to w co jest ubrana, nie wybiera sobie rano co chce założyć i nie protestuje przeciwko brązowym rajstopom:)

zdarza się jej natomiast zauważyć w co ja jestem ubrana i powiedzieć:

- ale masz dzisiaj ładną spódniczkę
- ale ładnie wygladasz, mamusiu

zdarzają się jej też momenty typu: mamusiu ja chcę dzisiaj pochodzić w sukience-motylku albo zobacz jaką bransoletkę ci przygotowałam albo a teraz pochodzę sobie w twoich butach

zobacz! udaje mi się w nich chodzić!


nogi trochę posiniaczone, ale na pewno z większym potencjałem niż mamusi;)


(zdjęcia jeszcze z września)

środa, 14 listopada 2012

ciepło

4,5-letnie dziecko, jak każdy człowiek, który potrafi wyrażać swoje uczucia, ma różne fazy:
obraża się, płacze, cieszy, skacze, histeryzuje, jest w euforii, biega, piszczy, mazgaji się, chce przytulać, nie chce by dotykać...

o wrażliwości Adelki już pisałam
wczoraj kolejny przykład: choroba mnie zmogła, kości bolą, nie mam siły się ruszać i wstawać z sofy wieczorem

- mamuuuusiu, przyjdź do mnie do łazienki!!!
- nie mam siły, córuś, bo źle się czuję

cisza, Adel kontynuuje mycie się, po chwili:

- mamuuuusiu!
- tak, myszko?
- kocham cię
- :) ja cię też kocham
- ja cię najbardziej na świecie
- ja cię też najbardziej na świecie
- ale ja cię bardziej!

niby nic, ale jakie wyczucie, że człowiek trochę sponiewierany chorobą potrzebuje ciepła - i fizycznego i ciepłych słów:)

wtorek, 13 listopada 2012

muj

mamy małego kotka
tzn. na razie mamy go na tarasie, gdzie przyprowadziła go jego, a właściwie jej:), mama, którą dokarmiamy od dwóch lat i która wreszcie doczekała się potomstwa - jednego...
cały czas rozważamy adopcję - czy, kiedy, jak to zorganizować, czy mała się oswoi (na razie jest dzikim kotkiem)
odrobaczyliśmy ją, zaszczepili i zastanawiamy się jak całe przedsięwzięcie połączyć ze sterylizacją mamy-kotki
tzn. my się zastanawiamy, bo Adel podjęła już decyzję:)





środa, 31 października 2012

halloween

no właśnie: trick or treat?:)

w tym roku, to pierwsze halloween, którego Adela się nie boi:)
i akceptuje to, że może zostać tego dnia przestraszona

w drodze na przedszkolny bal halloween'owy


z trick or treat wybieram oczywiście treat:)  


zła czarownica?


piątek, 19 października 2012

pisanie

w okazji przyjazdu babci i dziadzia, Adelka zrobiła im obrazki i podpisała je z tyłu
starała się to zrobić pełnymi zdaniami i oto co z tego wyszło:



chyba wszystko jasne, co?
"mały kotek dla dziadzia"
i "miś latający dla babci"
:)))



czwartek, 18 października 2012

pomysły

w trakcie kolacji:
- mamusiu, a wiesz co można zrobić z naleśnika?
- ?
- samolot!
- ?
- no tak, zawijasz go z boku jak kartkę, tylko potem musisz go upiec, żeby był twardy i puszczasz


po umyciu zębów i sprawdzaniu palcami czy są czyste:
- mamusiu, zobacz jak mi skrzypią zęby?
- no, rzeczywiście
- skrzypią jak pisklaki, które kłócą się o jaja...
- ?
- ...a że mama jest silniejsza, to ona właśnie bierze jajo do nory


a poniże przykład innego pomysłu - stroju do sobotniego obiadu
gdy Adel weszła w nim do salonu, pękaliśmy ze śmiechu:)



piątek, 12 października 2012

wrażliwość

Adelka jest wrażliwym dzieckiem
nie "przewrażliwionym", tylko po prostu zwracającym uwagę (bo razem to często robimy), na to co nas otacza, na postrzeganie i dostrzeganie tego różnymi zmysłami

- zobacz mamusiu, samolot na niebie zostawia ślad. wygląda jak anioł, który popruł niebo.

czy to nie ładne określenie?:)


- ta pościel pachnie czekoladą, jajkiem, cytryną, marchewką i awokado
to o świeżo przebranej kołderce


albo jeszcze z okresu letniego:
- Adelko, po co ci te liście w baseniku - te bleblaki?
- to nie są bleblaki. to są moje łódeczki-przyjaciółeczki

fajnie mieć takie dziecko:)...


poniedziałek, 8 października 2012

sąsiad

fajnie mieć sąsiada za płotem dokładnie w swoim wieku:)
można z nim szaleć całą sobotę
biegać, układać klocki, lepić z plasteliny, rozmawiać, pić sok, pytać, chwalić się, ślizgać się na kolanach robiąc "elvisa", pękać ze śmiechu, jeść rosół, oglądać książkę, zamykać się w pokoju, płakać, skarżyć, zwracać uwagę, bać się taty udającego potwora, chodzić po trawie, chodzić do sąsiadki po kartki, które sfrunęły ze stołu, jeść czekoladowe ciastko, leżeć na dywanie i udawać nieżywego, oglądać bajkę w tv
a to wszystko od 13 do 18.30:)


próby parkietowe



go diego go!

piątek, 5 października 2012

egzamin

wczoraj Adelka zdała swój pierwszy test/egzamin

(tak w ogóle, to właśnie sobie pomyślałam, że może jestem matką, która swoje ambicje realizuje poprzez dziecko, ale przypomniało mi się, że jak miałam 6,5 roku, to też zdawałam egzamin do szkoły muzycznej, a wcześniej przez rok chodziłam do Pani ... (mamo, no jak ona miała na imię?) na pianino)

no więc po samouspokojeniu się, że nie jestem "przeambicjonowaną" matką mogę dalej opisywać

egzamin był do szkoły językowej, do grupy dzieciaków, od lat ok.5, które już coś kumają z angielskiego i chcą uczyć się dalej i regularnie, w prawdziwej szkole, a nie tylko na zajęciach zabawowych

egzamin polegał na tym, że pani, wygoniwszy mnie wcześniej z sali, zadawała Adelce różne pytania i polecenia

diagnoza:
zwierzątka opanowane, z częściami ciała jest gorzej, liczenie do dziesięciu opanowane, podstawowe polecenia po angielsku wykonuje (stand up, sit down etc.)

wniosek: 
kwalifikuje sie do grupy "kitties":)


czwartek, 4 października 2012

pływanie

podczas tegorocznych wakacji Adelka była bardzo chętna do pływania
mogła cały czas spędzać w basenie i morzu
pewnie przyczyniła się do tego kamizelka do pływania, wspomagająca skrzydełka i Adel poczuła się pewnie i bezpiecznie w wodzie
tylko na ucho musimy nadal uważać, ale i tego Adel pilnuje:)

jednak próby pływania samodzielnego, bez wspomagaczy nie były owocne

- mamusiu, a dorośli jak to robią, że pływają na wodzie i nawet jak nie dotykają nóżkami do ziemi to pływają?


spacerowe zdjęcia z Playa Jandia, w stroju młodzieżowym:)




środa, 3 października 2012

ziarenko

na to nie byłam przygotowana
wiedziałam, że kiedyś to nastąpi, ale że tak szybko?
no ja w jej wieku...!

- mamusiu, a jak tatuś z mamusią się tak mocno przytulają, to jak to się dzieje, że to ziarenko przechodzi z brzuszka tatusia do mamusi?
- ?

hmmm... moje zachowanie było typowe:
- kochanie, nie teraz, śpieszymy się do pracy i przedszkola, po południu o tym porozmawiamy
ufff....

- ale po południu mi wytłumaczysz, mamo?

popołudnie minęło...
tym razem się udało...
ale co będzie dzisiaj?:)

wtorek, 2 października 2012

dinozaury

odnośnie poprzedniego wpisu i komentarza tatusia: Adelka właśnie dostała od babci swoją pierwszą encyklopedię dinozaurów
czytałam gdzieś ostatnio, że to smutne, że dzieci bardziej interesują się zwierzętami, które są gdzieś daleko(słon, żyrafa, lew itp), albo w ogóle nie można ich spotkać (dinozaur, mamut), a nie interesują się, a nawet boją się zwierztąt, które są blisko, ale są przecież bardzo ciekawe (pająk, żaba, mrówka itp.)

to fakt - też mnie to zastanowiło i postanowiłam wcielać w życie codzienne zainetresowani Adel robalami i innymi płazami ogrodowymi
tylko i tak interesują ją bardziej tyranozaury i inne trudne do wymówienia...

przy Playa Jandia - musieliśmy tam pojechać



czwartek, 27 września 2012

wulkany

Adelka ma od jakiegoś czasu "fazę" na dwa naukowe tematy: dinozaury i wulkany.
dziś będzie o tym drugim

w swoich książeczkach w dostępny sposób przybliżający geograficzne tematy, Ad bardzo lubi oglądać i słuchać tego, co dotyczy wybuchów wulkanów, lawy, popiołów, tego czy mieszkają na wulkanach ludzie, jak uciekać, gdy jest wybuch itp
to taki temat typu "boję się, ale chcę o tym słyszeć"

no i fajnie złożyło się, że właśnie teraz byliśmy na wulkanicznej wyspie, gdzie można było, zarówno z samolotu, jak i z ziemi obserwować pagórki z charakterystycznymi ściętymi szczytami, ale też zapoznawać się i wykorzystywac zalety skał wulkanicznych rozsianych wzdłuż całego wybrzeża morza

np tak się zapoznawać:

mamusiu, tutaj usiądę, bo tutaj sie zrobi takie fajne jeziorko, jak fala będzie


te skały są fajniejsze!


no i znowu ochlapała mnie fala...- idę stąd!


środa, 26 września 2012

strój

Adelka aż zaniemówiła z wrażenia, gdy okazało się, że są stroje kąpielowe na lat 4, które mają... biustonosz!
ha! ale była sexy girl na plaży:)))

z drogi!



no i jak wyglądam?


poniedziałek, 24 września 2012

jesień

tak jak zima drogowców, tak nas zaskoczyła jesień - nadal mamy zaległe zdjęcia z wakacji do opublikowania
tymczasem, niech będzie jesiennie:

- mamusiu, czy dziś jest już jesień? - zapytała Adelka w sobotę rano
- tak, właśnie dzisiaj jest pierwszy dzień jesieni
- to ja chcę jechać do babci i dziadzia, bo będziemy sobie spacerować po lesie, zbierać liście
- dobrze, to pojedziemy ich jutro odwiedzić
- ale ja chcę tam zostać. jak długo mogę tam zostać?
- no nie wiem... może tydzień?
- a ile to jest tydzień?
- siedem dni. choć pokażę ci na palcach ile to jest
po wyjaśnieniu
- to ja chcę tam zostać dłużej. to ile mogę dłużej?
- myślę, że nie więcej niż dziesięć dni. a nie będziesz za nami tęsknić? za przedszkolem i zabawami?
- nie. no to jutro rano wstaniemy, zjemy sobie kolacyjkę (z włoskiego colazione;), spakujemy się i pojedziemy do nich

podporządkowaliśmy się, zawieźli Adelkę i oto zdjęcia po pierwszym spacerze

nie ma mnie



jestem!


piątek, 21 września 2012

reakcja

mamy zaległości związane z pobytem na niespodziewanych wakacjach wrześniowych:)
tak naprawdę, to już trochę o nich zapomnieliśmy, dlatego tym bardziej warto przypomnieć je zdjęciami

reakcje Adelki, jak mówi jeden z wujków, są takimi reakcjami jak reakcje mamusi, czyli w jednej minucie zmieniają się o 180 stopni:)

dziadziu, zobacz jestem na wyspie!



dziadziu, zabierz mnie stąd, bo woda mnie zalewa!


 poczekajcie, a kiedy będziemy się bawić?


niedziela, 2 września 2012

pocieszenie

przed tygodniowym wyjazdem wakacyjnym:

- Adelko, będę tęsknil za tobą, wiesz?- mówi tatuś
- no, wiesz, ale niestety jadę na wakacje

proces myślowy przebiega....

- ale jak tam bedą kredki, to narysuję ci najpiękniejsza laurkę na świecie

środa, 29 sierpnia 2012

dama

przychodzi dama - lat 4 i 3 miesiące - do salonu piękności na manicure...




w oczekiwaniu na wizytę

przygotowana do zabiegu

w trakcie manicure

suszenie - w oczekiwaniu na efekt

wtorek, 28 sierpnia 2012

zarządzanie

tatuś idzie budować kolejne domy z klocków w pokoju Adelki.
wczoraj zbudował domek dla lalek.
dzisiaj Adelka ma wyraźnie nowe plany, więc dyplomatycznie zaczyna:

- Pawełku, wiesz, bardzo fajny zbudowałeś wczoraj ten domek z klocków dla lalek.

- tak? podoba Ci się, to się cieszę.
mówi jeszcze ucieszony i nieświadomy kolejnych słów tatuś

- tak, tylko wiesz... będzie mi potrzebna teraz ta podstawka, więc chyba będziemy musieli go zburzyć...


czy nasze dziecko już rośnie na świadomie zarządzającego rodzicami uczestnika podstawowej komórki społecznej?

środa, 22 sierpnia 2012

weekend

niedziela była bardzo udana - szaleństwo z ciocią Anią i Madzią, na tarasie, w basenie, ogrodzie
był prysznic z węża ogrodowego, gonitwy po ogrodzie, a nawet middle-urodzinowy tort;)

urodziny w środku lata?? czemu nie!
przed podlewaniem najlepiej chronić się pod parasolem

niech żyją wakacje!

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

łatwizna

po powrocie z zoo

- jak było w parku linowym?
- fajnie
- wspinaliście się wysoko?
- tak, ale to była łatwizna...
- ?
- taaak, bułka z masłem

miłość

w basenie

- Adelko, co robisz?
- poleżę sobie, mamusiu, i pomarzę...

zamyka oczy, leży..
po chwili pytam

- no i co?
- wiesz o czym marzyłam? marzyłam sobie, żebyś nigdy nie przestała mnie kochać


środa, 8 sierpnia 2012

woda

do kolejnego weekendu pozostało jeszcze 2,5 dnia:)
miejmy nadzieję, że będzie tak samo ciepły i wakacyjny jak ten miniony

dzięki temu, że było upalnie mogliśmy rozłożyć basen na tarasie i nasz domowy wielbiciel wody szalał:

chlapanie

konewki i wiaderka w ruch

pasuje jak ulał;)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

czytanie

Adelka bardzo lubi poznawać literki, właściwie zna już wszystkie
teraz nadszedł etap prób składania ich w całość
i naprawdę zaczyna jej już wychodzić!

choć czasem zdarza się:
mamusiu, zobacz, tutaj jest napisane, że można kupić bajkę o rybaku i złej rybce
:)

niedziela, 5 sierpnia 2012

serce

dzisiaj Adel, w restauracji/cafe narysowala kredą na ścianie (można było:) serce, z uśmiechem, oczami i włosami
napisała też własnoręcznie: mama tata adelka
kochana córcia:)

nie byłoby jednak w tym może nic super wyjątkowego, gdyby nie to, że w tym samym czasie, nie widząc jej i tego co rysuje, Paweł narysował na serwetce, pijąc kawę... serce z , oczami i włosami....:)

telepatyczne kloniki?